Towarzystwo Lwa Rywina

Bogdan Rymanowski, Paweł Siennicki

Książka , która obnaża mechanizmy władzy w Polsce i ukazuje kulisy wielkiej polityki. Autorzy przedstawiają portrety czołowych postaci elit rządowych, biznesowych i towarzyskich; przytaczają liczne anegdoty i odsłaniają sekrety prominentów. Ten zapis dziennikarskiego śledztwa gatunkowo pokrewny jest political non-fiction i  reportażowi detektywistycznemu.  Autorzy wprowadzają czytelników do świata znanego tylko nielicznym.

 

Fragment książki:

27 grudnia 2002 Kamień,

Mazury,

Dla Lwa Rywina to był najgorszy dzień w życiu. Siedział w skórzanym fotelu w swoim domu na Mazurach. Niemal zgięty wpół, kiwał głową i powtarzał: ”Jak oni mogli?”. Przed chwilą przyjechał do niego Michał Szczerbic, jeden z najlepszych kierowników produkcji w Polsce. Znał Rywina od ponad dwudziestu lat. Pracowali razem przy najbardziej kasowych produkcjach, od Listy Schindlera po Wiedźmina. Szczerbic jest mazurskim sąsiadem Rywina, ich domy dzieli kilkanaście kilometrów. I jako jeden z nielicznych może o sobie powiedzieć, że jest przyjacielem Lwa. Pół godziny temu skończył czytać „Gazetę Wyborczą”. Po lekturze tekstu Pawła Smoleńskiego był w szoku. Nie zastanawiając się, zadzwonił do Rywina. Spytał, czy może wpaść na herbatę. To, co zobaczył później, wstrząsnęło nim. Rywin sprawiał wrażenie nieobecnego. To nawet nie była rozmowa. Do Szczerbica dolatywały tylko strzępy zdań wypowiadanych przez producenta filmowego. „Zostałem kozłem ofiarnym”, „Jestem największym naiwniakiem świata”, „Nie ma już żadnego wyjścia” – mruczał Lew. „Boże, on wygląda, jak człowiek, któremu rozerwał się w brzuchu granat” – pomyślał Szczerbic. Kilka następnych tygodni było dla Rywina koszmarem. Dobrze wiedział, że artykuł w „Gazecie” oznacza dla niego śmierć cywilną. Michał Szczerbic wspomina, że Rywin był bliski popełnienia samobójstwa. – Może byłoby lepiej, żebym sam sobie strzelił w łeb – powiedział Szczerbicowi. Przed samobójstwem powstrzymała go najbliższa rodzina. Żona Elżbieta i syn Marcin starali się nie zostawiać Rywina samego. Tylko dzięki nim przetrwał najcięższy okres.

Współczesne media kreują gwiazdy według utartych schematów. W naturalny sposób preferują ludzi, którzy prowokują, starają się być kontrowersyjni, którzy szokują. Widza można jednak kupić też czymś innym: wiarygodnością, rzetelnością i po prostu uczciwością.

Bogdan Rymanowski